Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 26 2013

wszystkojednoizm
I Ty też, duży.
You and me, we're not like the rest, we once were the best.

August 29 2013

wszystkojednoizm
26 każdego miesiąca.

Masz wiadomość.

June 14 2013

wszystkojednoizm
8231 c466

June 11 2013

wszystkojednoizm
1167 8f56 500
wszystkojednoizm
wszystkojednoizm
5273 6ab6
wszystkojednoizm
9438 0cf2
Reposted fromoopsiak oopsiak viaKurkaWyluzuj KurkaWyluzuj

June 07 2013

wszystkojednoizm
She said while you were sleeping
I was listening to the radio
And wondering what you´re dreaming
When it came to mind that I didn´t care
So I thought hell if it´s over
I had better end it quick
Or I could lose my nerve
— MB 20 - To dla Ciebie, bo jeśli nie działa całość - to jakby nie działało wcale. Pamiętaj
Reposted fromclintwestwood clintwestwood

May 28 2013

wszystkojednoizm
Twoim zdaniem trafiają tutaj ludzie, którzy mają za dużo czasu, moim zdaniem trafiają tutaj ludzie, którzy robią wszystko, żeby mieć go właśnie za dużo i tylko jeszcze bardziej się krzywdzą. Cierpienie to nie jest coś, w czym się powinno siedzieć i pluskać jak w basenie. Ani też coś, co powinno się rozkładać na drobne części i analizować - cierpienie najmniejszego sensu nie ma i doszukiwanie się go w nim to tylko strata czasu. Ależ mogę się podzielić swoim przepisem na życie, bardzo chętnie, ale widzę, że znasz sprawę lepiej ode mnie, więc możesz mnie wyręczyć, śmiało. Posłucham i nawet zaklaszczę, jeżeli trafisz chociaż w ćwierci. Może umknął mi gdzieś głęboki, ukryty między postami sens, ale zupa to wciskasz oczywistości jako środka na życie. Nigdy nie ufaj, dużo się śmiej, kochaj całym sercem, bądź spontaniczny. Czasem zawoalowane w górnolotne słowa, czasami napisane chyba jeszcze prościej. Jeżeli sądzisz, że zupa sprzedaje jakieś głębokie idee, to chyba zgubiłaś gdzieś po drodze obiektywne spojrzenie.
A to tutaj potrzeba zaproszenia ;)? Wybacz, myślałam, że to miejsce dla skrzywdzonych, zagubionych ludzi, którzy desperacko poszukują swojej drogi w życiu i odrobiny zrozumienia. Tak mi to ktoś kiedyś przynajmniej przedstawił, ale rozumiem, że to miejsce tylko dla weltschmerzowej elity. Właściwie to ani jedno ani drugie - raczej bawią mnie ludzie, którzy tutaj są. Kochana, dobra zupka, każdy znajdzie uciechę dla siebie.
Twoje spostrzeżenie co do subiektywności pewnie byłoby i słuszne, gdyby nie fakt, że nie trafiłam tutaj, bo mam jakiś problem czy konflikt osobowościowy. Nie wyrzucam tutaj z siebie syfu, bólu ani frustracji. Nie próbuję też siebie znaleźć ani zdefiniować na nowo. Ten wpis był tylko spostrzeżeniem - jak nie omieszkałaś mi wypomnieć, panno-tak-dobrze-cię-znam, jestem naprawdę dobra w zakłamaniu, więc dojrzenie innej osoby mojego pokroju nie zajmuje mi wiele. A tutaj jest takich od zatrzęsienia.
Winszuję. Zastanawia mnie tylko, gdzie jest brak albo gdzie coś nie pasuje, skoro mimo wszystko nadal tutaj jesteś. Człowiek mimo całej swojej skomplikowanej natury nie ma tendencji do respektowania przeszłości, więc gdyby naprawdę było dobrze, to uciekałabyś z zupy, żeby jak najszybciej zostawić za sobą gruzowisko. Skoro twierdzisz, że masz to wszystko, a nadal tutaj jesteś, to chyba nie ja jestem smutna i samotna?
Ciebie również zapraszam na herbatę, ale lojalnie ostrzegam - bo nie lubię, kiedy nie docenia się przeciwnika - że przekonanie o tym, że dużo się wie o drugiej osobie, jest zawsze obustronne.
wszystkojednoizm
wszystkojednoizm
0839 f59e 500
Reposted byblackbutterflynera
wszystkojednoizm
0793 53de 500
Reposted byburningenso burningenso
wszystkojednoizm
0704 a5cc 500
wszystkojednoizm
Pozostawię na boku te wszystkie osobiste przytyki - jeżeli o nich chcesz porozmawiać, to wpadnij na herbatę, wiesz gdzie. Trochę za długo musimy szukać naszych dat urodzenia, akceptując internetowe regulaminy, żeby licytować się tutaj i to w taki sposób.
Pewnie, że jak zawsze. Ludzie od tego są, żeby opiniować i wyciągać wnioski (jurysprudencja dymająca Temidę? Ładne). Też to nagminnie robisz. Poznajemy świat zmysłowo, taka cena.
Każdy człowiek jest pełen marzeń. Hitler był! Są na to twarde dowody. Facet się pogubił przy ocenie tego, które powinien spełniać, a które nie, ale nikt nie odmówi mu chęci ich spełniania. Gdyby Hitler był tak chętny do realizacji swoich marzeń jak zupowiczki, to nigdy nie byłoby wojny.
Sądzisz, że zupowiczki i "ci ludzie, którzy" to nie to samo? W każdym mordercy jest ofiara. Dlatego wszyscy trzymają kciuki za Bonnie i Clyde'a. Nie istnieje nawet cienka linia, która oddzielałaby zranionych od raniących. Nie ma reguły mówiącej o tym, że przynależysz tylko do jednego zbioru. Myślałeś kiedyś, ilu facetów wylewa smutki i żale za tym idealistkami i marzycielkami? Całe tuziny. Tylko nie mają zupy, na której mogliby publikować kwieciem pisane historie. Każdy zraniony kiedyś zranił. I odwrotnie zresztą też.  To nie żaden ruch nowych, lepszych ludzi, którzy zaznawszy cierpienia, nigdy nikogo nie skrzywdzą i obdarują najpiękniejszą odmianą miłości. To ci sami ludzie, którzy zadają innym ból. Tylko nie widać twarzy. Tak samo odwracają poduszkę na zimną stronę, kiedy już zrobi się ciepła.

Wcale żadne prędzej czy później. Nie okłamuj ich. Wcale albo wcalej brzmiałoby lepiej, ale nie jest poprawnie, bo nie istnieje słowo 'wcalej'. Od zalewania poduszki łzami i siebie trunkami jeszcze nigdy nic się nie zmieniło. Od słuchania smutnych piosenek wcale nie przybliżasz się do swojego celu. Fizyka mówi wręcz, że się oddalasz, bo świat nigdy nie stoi. Biernością nigdy nic się nie wygrywa. No chyba, że zupowiczki mają wieże, w których pozamykali je ojcowie i ogrzą naturę, wtedy na pewno jakiś chętny się znajdzie. Jedynym co przynosi człowiekowi siedzenie na miejscu, w którym plecy tracą swoją szlachetną nazwę, jest frustracja.

Potrafię. Powiem więcej - myślę, że kiedyś zrobię to z uśmiechem. Bo chociaż wiem, że mam przed sobą dno i metr mułu, to jeszcze jakiś czas temu mułu było więcej. Bo ruszyłam z miejsca i wiem, że kierunek jest dobry. Bo drobne kroczki w zmianie dają więcej radości niż repostowania dodanych gifów. I tego ja życzę zupowiczkom. Żeby odkryły, że lepiej jednak ruszyć cały ten balast problemów i dysonansów, chociażby dla małych efektów, niż chować się w świecie, który nie istnieje. Jeżeli się czegoś w sobie nie lubi, to się to zmienia. Jeżeli lubi, to się nad tym pracuje. Jeżeli zrobiło się coś złego, to wyciąga się wnioski. Jeżeli coś dobrego, długo o tym pamięta. Życia nie zmienia się siedzeniem na dupie. Chyba że na gorsze.

May 27 2013

wszystkojednoizm
5338 7f81
Reposted frominkarasz inkarasz
wszystkojednoizm
Play fullscreen
Miami Heat miażdży.
wszystkojednoizm

Mój pierwszy tydzień na zupie.

Drogie zupowe panie,
nie jesteście wcale skrzywdzone, porzucone, wykorzystane, zranione, odtrącone, niekochane, niechciane, nielubiane. Nie jesteście romantycznymi księżniczkami w tych pieprzonych marmurowych wieżach, jedzącymi przepiórki i grającymi na harfie. To też nie tak, że jesteście zbyt wyjątkowe, aby móc oddać komuś swoje biedne, skołatane serduszko. Ani też nie tak, że za każdym razem ktoś was krzywdzi, depcze i nie chce.
To raczej tak, że jesteście zbyt leniwe, aby zrobić coś, żeby zainteresować sobą kogoś innego - bo to wymaga pracy nad sobą.  Do tego wystraszone i tchórzliwe - cholera wie czemu. Gotowe do najbardziej wyzwolonych zabaw z partnerem, prezentowanych w najróżniejszych czarno-białych plikach z rozszerzeniem .gif, ale przerażone perspektywą podejścia do drugiego człowieka i odezwania się do niego chociażby słowem.
Takie butne, gotowe walczyć o ukochaną osobę do ostatniej kropli krwi, do ostatniego oderwanego tipsa, takie prawdziwie oddane i gotowe uczynić tego drugiego najszczęśliwszym na świecie, a odpadacie już na samym początku, kiedy wymaga się od was tylko inicjatywy. Tylko.
Mistrzynie usprawiedliwiania się na każdym kroku - bo przecież jestem, bo czekam, bo tak bardzo chcę, to przecież tak wiele! Wcale nie.
Kłamczuchy kreujące siebie na osoby, obok których nawet nigdy nie stały. Które gdzieś kiedyś sobie wypatrzyły i którymi bardzo chciałyby być, ale przecież są tak wyjątkowe, że zmienianie się byłoby naruszeniem własnej przestrzeni osobowościowej. Nie można przecież być kimś innym, ale kreowanie się na kogoś innego, to już przecież całkiem inna sprawa.
Piękne, wrażliwe, delikatne, z duszami diablic, rozgrzane do czerwoności, super kumpele, niemożliwie uzdolnione, filmowe i muzyczne koneserki, sportowe i komputerowe maniaczki. Mistrzynie kompromisu i gotowania. Kobieta fatalna, o pardon, famme fatale. Kipisz ze złości, ale cóż... Niewiele się zgadza, co? Pragną kolacji przy świecach i spaceru przy gwiazdach, ale wcale nie musisz być romantyczny. Gromadki dzieci, szczekającego ogródka i zielonego psa, ale to kobiety sukcesu.
Już żadna nie wie, który obraz jest który.
Nawet zupy nie chcecie zrobić dobrze - bo zupą to może być ryż, makaron, ziemniaki, koperek, marchewka i seler a nie smutny obrazek z dramatycznym napisem, kawałek cycka czy cytat z powieści Pawła Koali.
Reposted byZamazanaKartka ZamazanaKartka
wszystkojednoizm
0224 f8cb
Reposted bycarmeloooovescielnySjasiuSAzulinesubsan
wszystkojednoizm

May 26 2013

wszystkojednoizm
Kiedy czujesz, że zaczynasz tęsknić za kimś, kto zdecydowanie nie tęskni teraz za Tobą, po prostu wstań i pobiegnij przytulić kogoś, za kim tęsknić powinieneś. Mamę, brata, psa. Albo kogoś za kimś kiedyś tęsknić będziesz, ale jeszcze nie jesteś na to gotów. To w końcu minie. To w końcu przyjdzie.
— Mądrości z górskiego nieba
Reposted byrozekJagodowyszyszka016kapschimerrakassiarzynadziurilka
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl